Pozowianka – Radziszowianka II 2:3

17 września 2016

Pozowice – 17.09.2016 r., godz. 16.00

Skład: M. Mrowiec, Ł. Krupnik, M. Okarmus, P. Magiera, B. Baliga, K. Łachman (’76 Ł. Tarko), G. Gdula (’46 Sz. Ożóg), R. Radziszowski, R. Kotula, M. Tylka, M. Baliga

Bramki: Rafał Kotula ‚8, Michał Tylka ’43, Szymon Ożóg ’86

II drużyna seniorów Radziszowianki zainkasowała w sobotnie popołudnie komplet punktów na boisku w Pozowicach, wygrywając mecz z liderem tabeli.

Podopieczni Roberta Radziszowskiego bardzo szybko – bo już w 8 minucie spotkania – wyszli na prowadzenie za sprawa Rafał Kotuli, który bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego zaskoczył bramkarza gospodarzy. Po stracie bramki zawodnicy Pozowic ruszyli do odrabiania strat, jednak ich ataki skutecznie rozbijane były w okolicach 30 – 40 metra od bramki.

W 17 minucie napastnik gospodarzy oddał bardzo mocny strzał w 25 metrów, a kapitalna interwencją popisał się Mariusz Mrowiec, który wybił zmierzającą w samo okienko piłkę na rzut rożny.

Radziszowianka wyprowadzała co chwile groźne kontry – po jednej z nich i podaniu z głębi pola Rafała Kotuli, w idealnej sytuacji znalazł się Michał Tylka który uprzedził wychodzącego z bramki bramkarza i strzelił swojego 1 gola w barwach Radziszowianki.

II połowa rozpoczęła się fatalnie dla drużyny Radziszowianki, bo po przypadkowym zagraniu ręką w polu karnym, sędzina meczu podyktowała rzut karny dla gospodarzy który na bramkę zamienił napastnik Pozowianki. W tej sytuacji naprawdę niewiele zabrakło Mariuszowi Mrowcowi, żeby wybić piłkę na rzut rożny… Drużyna Pozowic dostała wiatr w żagle i 2 minuty później cieszyła się ze zdobycia 2 bramki.

Zawodnicy Radziszowianki nie załamali się jednak i próbowali przechylić szalę na swoja korzyść. Swoje sytuacje bramkowe mieli: Michał Baliga, Robert Radziszowski, Szymon Ożóg – jednak piłka po ich strzałach nie znalazła światła do bramki.

86 minuta meczu okazała się kluczowa – zza linii pola karnego uderzał Robert Radziszowski, piłkę sparował bramkarz gospodarzy, najszybciej znalazł się tam Michał Baliga, który jeszcze zamarkował uderzenie i posłał piłkę w długi róg bramki gospodarzy, po drodze odbiła się jeszcze od Szymka Ożoga i wpadła do bramki. Radziszowianka pomimo prób gospodarzy nie dała sobie już wydrzeć cennego zwycięstwa i mecz zakończył się wynikiem 3 – 2 dla Radziszowianki.

Mecz pomimo trudnych warunków i padającego nieustannie deszczu mógł się podobać – toczony był w szybkim tempie, obie drużyny stworzyły wiele składnych akcji i dobrych sytuacji bramkowych – jednak komplet punktów ostatecznie pojechał do Radziszowa.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *