SPORTOWE FERIE 2017 – ŻAKI

05.02.2017

image description

Piękna, słoneczna atmosfera, dawno niewidziane świeże powietrze – ot, idealnie pasujący dzień na podsumowanie właśnie zakończonego pierwszego turnusu drugiej już edycji sportowych ferii organizowanych przez Radziszowiankę.

 

PONIEDZIAŁEK. W ostatniej chwili zdecydowaliśmy się nieco jeszcze podkręcić program. Po wspólnym ustaleniu zasad obowiązujących w czasie naszych ferii, rozpoczęliśmy treningi. Na start dwie godzinne jednostki nastawione na mistrzowskie panowanie nad piłką, z przerwą na drugie śniadanie. Po obiedzie przygotowaną mieliśmy prezentacją na temat piłkarskiej gwiazdy dnia – Antoina Griezmann’a, gracza kompletnego. Skutecznego w ataku i pożytecznego w obronie, świetnego dryblera i fantastycznego snajpera. W trakcie treningów w ferie staraliśmy się uczyć grać właśnie tak, jak reprezentant Francji. Ostatnią część dnia poświęciliśmy na małe gry, aby wypróbować nabywane umiejętności w praktyce.

 

WTOREK. Drugi dzień stał bardziej pod znakiem kultury, bo przecież nie samym sportem człowiek żyje (podobno). Finałem programu była wizyta w muzeum w Skawinie, gdzie oprowadzający nas pracownicy przygotowali niezwykle ciekawy program, wypełniony nie tylko interesującymi faktami, ale i wciągającymi grami i zabawami oraz uraczyli nas dużą dawką humoru. Najlepsza lekcja historii (jak to się mówi) ever 🙂
Wcześniej, przedpołudniem, znowu mieliśmy dwa treningi, tego dnia nastawione na doskonalenie dryblingów i zwodów.

 

ŚRODA. Poranek rozpoczęliśmy od testów sprawności piłkarskiej. Slalomy z piłką i bez piłki, zwroty przy prowadzeniu futbolówki oraz żonglerka stopami. Kto przed rokiem spędzał ferie razem z Radziszowianką, będzie mógł porównać swoje wyniki i ocenić postępy. Po drugim śniadaniu, trening nastawiony na szybkość reakcji i orientację oczywiście z piłkami, a po obiedzie warsztaty dotyczące odżywiania się młodych sportowców. Warsztaty, które były bardzo potrzebne, bo z apetytem było różnie. A jeśli ktoś na poważnie myśli o rozwijaniu się jako sportowiec, to dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości energii i składników do budowy wytrzymałych mięśni, kości i nie tylko, jest niezmiernie ważne. Bez tego trening nie daje efektów. Pamiętajmy więc, czasami trzeba zatkać nos i zjeść przynajmniej trochę, nawet tych potraw, za którymi nie przepadamy, gdyż właściwa dieta musi być dobrze zbilansowana i różnorodna. Dzień zakończyliśmy wizytą na basenie, a tam, wiadomo. Zjeżdżalnia, piłka wodna, mnóstwo nurkowania, pluskania, chlapania i tym podobnych wodnych figli.

 

CZWARTEK. Kolejny dzień i kolejny sport do kolekcji. Tym razem kończyliśmy program ślizgając się po lodowisku. Trochę stłuczeń i siniaków mogło się pojawić, ale warto było. Na początek jednak mieliśmy dużo więcej emocji. Szybka rozgrzewka i przystąpiliśmy do dwóch miniturniejów. W „Małym Euro” zmierzyły się trzy reprezentacje: Polska, Francja i Portugalia. Dwie pierwsze ekipy zmierzyły się w zaciętym finale, który złotą bramką w dogrywce, rozstrzygnął na korzyść ekipy francuskiej Konrad Śladowski. „Liga Mistrzów” miała bardzo ciekawą formułę. Wyłanialiśmy najlepiej punktującego gracza, w serii meczów 4 na 4, przy czym każde spotkanie rozgrywane było w innych składach, a punkty przyznawano za zwycięstwa lub remisy oraz gole strzelone przez cały zespół. Rewelacją tych rozgrywek okazała się Ola Sikora, która zdeklasowała pozostałych wygrywając klasyfikację aż o 14 oczek. Można powiedzieć, że czwartek był dniem konkursowym, bo plan dnia uzupełnił konkurs wiedzy. I tutaj kolejny żeński tryumf. Największą wiedzą popisała się Wiktoria Liskiewicz.

 

PIĄTEK. 🙁 Ostatki. Wszystko co dobre, kiedyś się kończy, ale my robimy to z pompą! Choć poranek nie zapowiadał się tak optymistycznie, to już na stoku w Harbutowicach, cieszyliśmy się białym puchem, błękitnym niebem i złocistym słońcem. Dla niektórych pierwsze kroki w przygodzie z nartami więc trzeba było się liczyć z upadkami i przemoczonym siedzeniem. Jesteśmy jednak zaprawieni, mamy mocne charaktery i nie łatwo nas zrazić. Gdy dla jednych już „ośla łączka” była treningiem wytrwałości, dla bardziej doświadczonych dłuższa i bardziej stroma trasa i tak okazała się za mało wymagająca. Wszyscy schodziliśmy jednak na obiad z uśmiechem. Ostatnim akcentem sportowych ferii była ceremonia, podczas której wręczyliśmy wszystkim pamiątkowe dyplomy, uhonorowaliśmy wyróżnieniami zwycięzców konkursów i z poczuciem dobrze spędzonego tygodnia udaliśmy się w drogę powrotną do domu.

 

Za żakami kolejny już obóz z Radziszowianką. Po udanej półkolonii w zeszłym roku i obozie letnim w Barcicach, mamy nadzieję, że udało nam się podtrzymać poziom poprzednich wydarzeń. Dziękujemy za zaufanie jakim obdarzyli nas rodzice zawodników i liczymy, że będziemy mieli okazję spotkać się jeszcze na niejednych wspólnych „zgrupowaniach”. Teraz kolej na młodzików i orlików. A bohaterami pierwszego turnusu byli: Mateusz Byczyński, Bartosz Czopek, Kamil Jankowski, Bartłomiej Kamiński, Jan Krupnik, Radosław Liskiewicz, Wiktoria Liskiewicz, Olaf Mrowiec, Bartosz Nowaczyk, Aleksandra Sikora, Krystian Sikora, Mikołaj Strojny, Konrad Śladowski, Łukasz Śladowski, Adrian Wcisło, Krystian Wcisło, Tymoteusz Wdówka.

Projekt Współfinansowany z Budżetu Gminy Skawina.

paski_SKAWINA_miasto-otwarte-na-4


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • CERTYFIKAT PZPN
Skip to content

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.