RADZISZOWIANKA 3 - 2 WIARUSY IGOŁOMIA

03.10.2020 - 16:00

herb radziszowianka_new small

📆 03.10.2020
⏰ Godz. 16:00
🏟 Radziszów

W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Krzysztofa Hajduka zmierzyli się z drużyną Wiarusów Igołomia, która zajmowała 10 miejsce w tabeli po 8 kolejkach. Zawodnicy jeszcze przed zawodami zapowiadali, że będzie to mecz na przełamanie po przegranej w poprzedniej kolejce z Wiślanką Grabie.

Mecz jednak nie rozpoczął się tak jak zaplanowano, to przeciwnicy stwarzali coraz więcej sytuacji strzeleckich pod bramką golkipera z Radziszowa a zawodnicy gospodarzy momentami wyglądali jak by nie mieli siły biegać. W pierwszej części spotkania po szybkiej akcji zawodnicy Igołomii strzelili pierwszą bramkę i trzeba przyznać, że ta bramka się im należała. Niestety piłkarze gospodarzy, nie wyciągnęli wniosków z pierwszych kilkunastu minut gry i już chwilę później musieli ponownie wyjmować piłkę z siatki. Wynikiem 0:2 zakończyła się pierwsza połowa meczu.

Co można zrobić w 15 minut? To wie tylko trener z Radziszowa, gdyż na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna gospodarzy. Kapitan Marcin Bierówka zagrzewał do walki swoich zawodników i tej walki nie brakowało! Gra kombinacyjna, szybkie podania z pierwszej piłki, oraz rajdy to z prawej to z lewej strony boiska przyniosły w końcu upragniony gol dla Radziszowa, a strzelał Maciek Ziecik. Kilka minut później w polu karnym faulowany był napastnik Radziszowianki niestety jedenastka nie została wykorzystana. Gra przez większość czasu toczyła się na połowie gości. Kolejna składna akcja i indywidualny rajd przyniósł kolejny rzut karny – tym razem pewnie na gola zamienił go Tomek Pakosz. Po doprowadzeniu do remisu gospodarze nie odpuścili, a nawet było w nich widać jeszcze więcej zaangażowania. Pod koniec spotkania po dośrodkowaniu, Tomek Pilch wyprowadził Radziszowiankę na prowadzenie – którego już do końca zawodnicy z Radziszowa nie wypuścili.

Spotkanie mogło się podobać, było wiele gry kombinacyjnej z obydwu stron, soczyste strzały i szybkie kontrataki – oby częściej takie emocje towarzyszyły podczas meczu drużyny z Radziszowa!

Zdjęcia: Andrzej Klimczyk

Skip to content

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.